Animacje szkoleniowe dla BODIE – Jak rysujemy takie cuda?

Jak powstaje Whiteboard Animation?

Case study: Animacje szkoleniowe dla BODIE

Jak wygląda proces tworzenia whiteboard animation? Jak wygląda współpraca ze studiem animacyjnym SeeWidely Studio? Opowiemy krok po kroku na przykładzie realizacji, którą wykonaliśmy na zamówienie Bankowego Ośrodka Doradztwa i Edukacji w Poznaniu.
BODIE to uznana firma szkoleniowa działająca w sektorze bankowości, oferująca profesjonalne kursy, doradztwo i inne usługi rozwojowe m.in. nowoczesny e-learning. Klient zgłosił się w celu uzupełnienia oferty szkoleniowej o najnowsze rozwiązanie dla kadry menedżerskiej w sektorze bankowym, jakim są animacje szkoleniowe.

W poszukiwaniu celu

Zanim przystąpimy do jakichkolwiek prac, zawsze przeprowadzamy badanie potrzeb Klienta, by animacje, które dostarczymy na sam koniec współpracy spełniały jego oczekiwania. Dlatego pierwszym pytaniem, które zawsze zadajemy jest:
W jakim celu ma powstać animacja?
Innymi słowy, czemu ma służyć whiteboard animation i co chcemy dzięki niemu osiągnąć. W naszym studiu animacyjnym tworzymy animacje whiteboardowe informacyjne, wizerunkowe, promocyjne, wyjaśniające dane zagadnienie czy edukujące.
Po akceptacji przez Klienta przesłanych propozycji przystąpiliśmy do pierwszego etapu, czyli tworzenia scenariuszy.

Krok 1: Tworzymy SCENARIUSZ

Każda przygoda zaczyna się od pierwszego kroku, u nas jest nim gruntowna analiza literatury w zakresie danego zagadnienia. Bazując na otrzymanych materiałach, rozszerzyliśmy je o znalezione przez nas badania naukowe i analizy, by następnie… wszystko diametralnie skrócić.
Opierając się na eksperckiej wiedzy oraz celach filmu wybraliśmy najważniejsze obszary, które musiały zostać poruszone w whiteboard animations. Następnie skoncentrowaliśmy się na tym, by dany temat tworzył logiczną i spójną całość oraz był jak najbardziej zrozumiały dla odbiorców.
Kolejno wzbogaciliśmy całość o elementy wzmacniające zapamiętywanie i ułatwiające naukę. Po doszlifowaniu każdego ze scenariuszy oddaliśmy je do oceny ekspertom BODIE i bazując na ich uwagach, wprowadziliśmy drobne zmiany. Tak oto zakończył się pierwszy etap prac, dzięki któremu powstały gotowe scenariusze.

Krok 2: Tłumaczymy całość na język obrazkowy, tworząc STORYBOARD

Gdy Klient zaakceptuje scenariusz, wtedy zaczyna dziać się magia. Chwytamy ołówek do ręki, bierzemy małe notesowe kartki i rozrysowujemy cały scenariusz słowo po słowie, zdanie po zdaniu. Wszystkie użyte rysunki są naszego autorstwa i nie korzystamy z gotowych banków obrazów. Dlatego jednym z wyzwań, przed którymi musimy stanąć to przetłumaczenie treści scenariusza na język obrazkowy.
Rysunki muszą być wystarczająco proste w odbiorze i równocześnie zrozumiałe dla każdego. W międzyczasie musimy zaprojektować ich rozmieszczenie, czyli to jaką kompozycję muszą tworzyć, by odbiorca jak najlepiej zapamiętał to, co chcemy mu przekazać. To trochę jak łączenie kropek, które najpierw trzeba w odpowiednich miejscach umieścić, tak by po połączeniu stworzyły większy obraz. Dzięki temu odbiorca nie tylko więcej wie po obejrzeniu rysowanych animacji, ale jest w stanie znaleźć połączenia między tymi informacjami.
Cały efekt potęguje minimalistyczna kreska i proste ikony, które są zrozumiałe nie tylko dla każdego, ale i pokazują to, co najważniejsze. Po rozrysowaniu wszystkich scen całość przenosimy do wersji elektronicznej, by następnie wysłać Klientowi storyboard (coś na kształt komiksu) do jego akceptacji.

Krok 3: Nagrywamy PODKŁAD LEKTORSKI

Tutaj sprawa wydaje się prosta – lektor mówi do mikrofonu i nagrywamy to. Niestety nie jest to takie proste. Wszystkie nasze animacje whiteboard przemawiają głosem prawdziwego człowieka. Nie stosujemy syntezatorów mowy, które brzmią sztucznie zwłaszcza w języku polskim.
Lektor w animacjach edukacyjnych nie powinien być zbyt rozentuzjazmowany i równocześnie nie może być zbyt nużący. Odpowiednie zaakcentowanie danych informacji nadaje im ważności, siły i dosłownie wydźwięku.
Po nagraniu wraz z realizatorem dźwięku wybieramy najlepiej przeczytaną wersję i poddajemy ją miksowaniu, odszumieniu i przetworzeniu przez odpowiednie filtry dźwiękowe. Wszystko po to, by uzyskać jak najlepszą czystość głosu lektora oraz przyjemny dla ucha efekt.

Krok 4: ANIMUJEMY i synchronizujemy całość

Gdy upewnimy się, że Klient jest zadowolony zarówno ze scenariusza, jak i ze storyboardu oraz nie ma żadnych dodatkowych zastrzeżeń, dopiero wtedy przystępujemy do synchronizacji dźwięku i obrazu.
To bardzo ważne, by wszystkie zastrzeżenia zostały zgłoszone przed tym etapem, ponieważ jeśli chcielibyśmy coś zmienić, podmienić czy usunąć, to niestety cała animacja ulegnie desynchronizacji, czyli kolokwialnie mówiąc – rozjedzie się.

Voilà! Animcja gotowa

Kiedy animacja whiteboard jest już gotowa i zaakceptowana w finalnej wersji następuje znamienny moment przekazania nie tylko animacji, ale także pełnych praw autorskich do nich.
Coraz częściej (tak jak dla naszego Klienta BODIE) przekazujemy animacje za pomocą narzędzi internetowych i chmury zamiast na pendrivie czy płycie CD. Za to tradycyjnie wysyłamy podpisaną przez nas umowę o przekazaniu praw autorskich do animacji.
Przeniesienie praw autorskich na Klienta jest najlepszym rozwiązaniem dla niego, choć nieco gorszym dla nas jako studia animacyjnego. To dlatego, że po przekazaniu praw nie możemy się chwalić tym, jak piękne i efektywne whiteboard animations stworzyliśmy, gdyż… już nie mamy do nich żadnych praw 😉

Kto odpowiadał za projekt?

Gabi bez koła

Gabriela Lupa

- odpowiada za marketing i komunikację w SeeWidely oraz zarządza studiem animacyjnym SeeWidely Studio.

Łączy wiedzę marketingową z myśleniem wizualnym, tworząc niesamowite animacje whiteboardowe (z „rysującą ręką”). Na swoim koncie ma już ponad 250 realizacji. Stworzyła autorski język obrazkowy, który swoją prostotą zachwyca na każdy możliwy sposób.

Razem z zespołem współtworzy wyjątkowe animacje, dzięki którym firmy mogą w prosty sposób tłumaczyć nawet najbardziej skomplikowane rzeczy.