Badanie Linkedina 2018 – Wpływ form aktywności na liczbę wyświetleń treści

Badanie Linkedin 2018

Badanie Linkedina 2018 - Wpływ form aktywności na liczbę wyświetleń treści

Zacznijmy od początku, czyli od wtorku 18 września 2018 godziny 7:45. Właśnie wtedy opublikowaliśmy 3 posty, w których prosiliśmy tylko o jedną wybraną i opisaną aktywność:

📅 Przez tydzień prowadziliśmy pomiary aktywności (zarówno chcianych, jak i niechcianych) oraz zasięgów wszystkich trzech postów:

✔️ w pierwszy dzień:

  •  przez pierwsze 2 godziny co 15 minut;
  •  przez kolejne 2 godziny co 30 minut;
  •  przez resztę pierwszego dnia co godzinę;

✔️ w kolejne dni, co cztery godziny o 8:00, 12:00, 16:00 i 20:00, kończąc na godzinie 00:00;

Zatem przyjrzyjmy się bliżej wynikom pomiarów. Podane wyniki to stan na tydzień po publikacji postów (8:00 wtorek 25.09.18).

Post z poleceniami został:

👍 polecony 484 razy;

✒️ skomentowany 14 razy (było przez chwile 15, ale osoba komentująca zorientowała się i usunęła swój komentarz);

⏩udostępniony 17 razy;

📊 wyświetlony 55 543 razy;

Post z komentarzami został:

👍 polecony 701 razy;

✒️ skomentowany 2238 razy;

⏩ udostępniony 21 razy;

📊 wyświetlony 257 486 razy;

Jeśli chodzi o jego polecenia, to przegonił on pod tym kątem post, w którym proszę o polecenia już w dniu publikacji o godzinie 13:00 (161 vs. 162).

👉 Ciekawostka👉 liczba wyświetleń tego jednego posta jest większa niż cała sprzedaż Forbsa w Polsce w 2017 roku.

Post z udostępnieniami został:

👍 polecony 15 razy;

✒️ jako jedyny nie został skomentowany;

⏩ udostępniony 89 razy;

📊 wyświetlony 6 978 razy;

Jak się okazało po wyświetleniu udostępnionego posta, wyświetlanie jest naliczanie osobie udostępniającej, a nie autorowi.

Łączne statystyki badania (wszystkie 3 posty), po tygodniu od publikacji wyglądają następująco:

👍 liczba poleceń: 1200;

✒️ liczba komentarzy: 2252;

⏩ liczba udostępnień: 127;

📊 liczba wyświetleń: 320 007.

Część z osób pytała, dlaczego zdecydowaliśmy się polecać i odpowiadać na komentarze pod postem z komentarzami. To dlatego, żeby zachować jak najbliższe rzeczywistemu warunki badania. Podczas normalnego użytkowania LI na co dzień w komentarzach często dochodzi do wymiany zdań, a nawet długich wciągających dyskusji.

Tutaj było o to trudno, dlatego staraliśmy się odpowiedzieć na każdy komentarz. Zazwyczaj także klikamy ,,poleć” przy  komentarzach, z którymi się zgadzamy, aby docenić czas i trud autora, który włożył w napisanie komentarza. Tak też robiliśmy tym razem. Staraliśmy się różnicować jak najbardziej odpowiedzi i wznieśliśmy się na wyżyny naszej kreatywności, aby każdemu odpowiedzieć choć trochę inaczej. Jak się okazało, to bardzo czasochłonny proces. Komentarz jest jedyną aktywnością, w którą możemy się zaangażować po jej wystąpieniu i równocześnie wpływa na liczbę wyświetleń.

👉 Ciekawostka 👉 Łącznie spędziliśmy ponad 8 godzin na odpisywaniu na komentarze.

Tutaj ciekawa obserwacja:

Linkedin zarówno w wersji przeglądarkowej (korzystamy z Opery), jak i wersji na telefon (aktualna wersja na androida; telefon Huawei P9; Android 7.0) nie dawał sobie rady ani z poleceniami, ani z wyświetlaniem komentarzy, przez co nie byliśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie.

Zdarzały się sytuacje, że pomimo iż komentarz był widoczny dla innych użytkowników LI, to nie mogliśmy go znaleźć ani zobaczyć. Podobne incydenty często zdarzały się podczas odczytywania statystyk. W wersji przeglądarkowej często wyświetlało nam się (0 poleceń, 0 komentarzy), pomimo iż było ich ponad kilkaset czy ponad tysiąc. Problemem okazało się także odczytywanie udostępnień, gdyż te w swoim grymasie bardzo rzadko wyświetlały się w wersji przeglądarkowej. Na całe szczęście zawsze wyświetlały się bezbłędnie w aplikacji na telefon.

Dużo osób zauważyło, że w poście z prośbą tylko o komentarze, bardzo wiele osób postanowiło go polecać. Pojawiły się nawet głosy w komentarzach, że przez te osoby badanie będzie nieważne. Na szczęście udostępnienia nie są doliczane do zasięgów autora, dzięki czemu poprzez zastosowanie układu równań z dwiema niewiadomymi mogliśmy nie tylko obliczyć jak polecenia czy komentarze przekładają się na zasięgi, ale także dowiedzieliśmy się kilku inny ciekawych rzeczy.

Dlaczego dużo osób polecało post, gdzie proszę o jego niepolecanie, a komentowanie?

Zacznijmy od tego, że posty były podzielone na dwie główne części, gdzie w pierwszej pisałem o badaniu, a w drugiej znajdowało się główne CTA (wezwanie do akcji).

Hipotez jest kilka:

  1. dużo osób nie czyta w całości posta lub nawet go nie rozwija;
  2. pomimo przeczytania posta, informacja o prośbę o daną akcję nie została poprawnie przetworzona przez odbiorcę;
  3. zadziałał społeczny dowód słuszności (skoro tyle osób poleca, to ja też polecę);
  4. część osób mogła chcieć zrobić na złość lub nie chciała, aby badanie się udało;
  5. część osób mogła chcieć wyróżnić się poprzez zachowanie nonkonformistyczne;

Najbardziej prawdopodobne wydaje się połączenie pierwszej hipotezy z trzecią. W końcu zastanówmy się, ile osób podpisuje dokumenty bez ich przeczytania czy robi coś, bo inni tak robią. Potwierdzają to także liczne komentarze z pytaniem, czy i kiedy zostaną opublikowane wyniki, pomimo iż zostało także zawarte w każdym poście.

Teraz w końcu odpowiedzmy na pytanie: jak dane aktywności wpływają na zasięgi.

Według zebranych danych zachodzi silna korelacja dodatnia pomiędzy daną aktywnością a zasięgiem i tak w przypadku:

  • poleceń wynosi ona 0,996;
  • komentarzy wynosi ona 0,995;
  • udostępnień wynosi ona 0,984;

Oznacza to, że aktywność i zasięg są współzależne.

Poszliśmy jednak o krok dalej i postanowiliśmy obliczyć ,,siłę” danej aktywności, czyli innymi słowy, sprawdzić, jak dana aktywność wpływa na zasięg. Skoro wiemy, że post z udostępnieniami nie dodaje do swoich zasięgów, zasięgów osób, które go udostępniły, pozwoliliśmy sobie na uogólnienie, iż liczba jego wyświetleń jest liczona pod kątem samego wyświetlania poprzez fakt opublikowania oraz polecenia. Jeśli tak nie jest to i tak ,,siła” udostępnienia jest tak mała, że dla nas w porównaniu z poleceniem czy komentarzem jest bliska zeru.

Zastosowaliśmy w takim przypadku układ równań z dwiema niewiadomymi i obliczyliśmy, jak w każdym pomiarze dana aktywność przekłada się na zasięg.

Jak się okazało, można z tego nie tylko odczytać pewien trend, ale i ciekawą zależność.

Zaraz po publikacji, ,,siła” każdej z aktywności jest bardzo niska i z czasem, kiedy Linkedin może wyświetlać w kolejnych feedach informację o danej aktywności, ich ,,siła” rośnie. Ciekawym jest też to, że zaledwie po 4 godzinach ,,siła” komentarzy została przebita przez ,,siłę” poleceń.

Jest to o tyle ciekawe, że wydawało się do tej pory, że to komentarz gwarantuje lepsze zasięgi, gdyż w końcu wymaga więcej zaangażowania. Tutaj pojawia się hipoteza, iż może się tak dziać poprzez zastosowanie prostego algorytmu logicznego ,,który wyświetla tylko pierwsze komentarze danej osobie i zmniejsza intensyfikację ponownego wyświetlanie odpowiedzi, przy założeniu, że gdyby użytkownik chciał dołączyć do dyskusji zrobiłby to wcześniej”. Powtarzam, iż to tylko kolejna hipoteza i nie jest to w żaden sposób sprawdzone.

Interesujące także jest nagłe osłabienie ,,siły” poleceń z 87,75 na 82,22 między 16:00 a 17:00 w pierwszy dzień oraz tak samo nagłe osłabienie ,,siły” w przypadku komentarzy z 95,16 na 72,24 w środę pomiędzy 20:00 a 00:00.

Skąd wzięła się ta anomalia?

Nie mam pojęcia, ale jeśli Ty masz jakąś teorię, koniecznie podziel się nią z nami! 😉

Jak wygląda średnia ,,siła” aktywności w ujęciu tygodniowym?

  • Jedno polecenie średnio dodało 103,28 zasięgu.
  • Jeden komentarz średnio dodawał 77,66 do zasięgu.

Czy w takim razie wystarczy wziąć te liczby i podstawić pod swoje posty?

Nie.

To by było zbyt proste 😉

Dobrze, ale co oprócz algorytmu ma jeszcze wpływa na zasięgi?

Tutaj nie ma jasnej odpowiedzi, lecz mam pewną hipotezę. Przypuszczam, że na zasięg składa się:

  • liczba aktywnych użytkowników w danym momencie – statystycznie im więcej osób przegląda feeda w momencie publikacji, tym więcej miejsca jest na zagospodarowanie, więc większe szanse, że algorytm wyświetli naszą publikację;
  • liczba kontaktów pierwszego stopnia – to nasi pierwsi odbiorcy i to właśnie od ich ilości zależy nasz początkowy (jak i częściowo końcowy) zasięg;
  • ilość aktywnych łączników – są to osoby o rozbudowanych sieciach kontaktów, które aktywnie reagują na to, co publikujesz. Dzięki temu kolejnym osobom wyświetlają się posty typu <<Adam Kowalski poleca to. /skomentował(a) to.>>;
  • karma(?) – podejrzewam, że LI ma swój algorytm także oceniania atrakcyjności profili i ich aktywności. Zauważ, że dużo częściej wyświetlają się posty osób, które dużo publikują i komentują. Być może nawet kiedyś dostałeś powiadomienie <<Adam Kowalski właśnie opublikował post>>. Być może LI sam nam częściowo pomógł i tym współczynnikiem karmy jest social selling index? Skoro sam go opracował, to bardzo możliwe, że właśnie też i tak go używa, lecz to tylko domysł.

👉 Ciekawostka 👉 Wiesz, że możesz sprawdzić za darmo swój Social Selling Index? Znajdziesz go pod linkiem: https://www.linkedin.com/sales/ssi

  • indywidualne upodobania odbiorców – LI stara się jak najlepiej zoptymalizować feed do każdego z użytkowników, dlatego też, jeśli algorytm określi, że twoja publikacja nie jest ciekawa dla danej osoby, to dostanie ona mniejszy priorytet do wyświetlania na jej tablicy;
  • aktywność użytkowników – im więcej treści przeglądają użytkownicy Linkedin, tym więcej treści można im wyświetlić. Dlatego ważne wydaje się posiadanie w swojej sieci osób, które aktywnie korzystają z Linkedina.

Linkedin bez względu na treści gwarantuje każdemu pakiet startowy wyświetleń. Nie ma jednak co się cieszyć, są one po to, aby sprawdzić, jak ludzie reagują na twoją publikację. Im więcej osób w krótkim czasie zareaguje, tym więcej wyświetleń sumarycznie otrzymasz. Choć jak widać na powyższych wykresach, musisz na początku bardziej się napracować, aby polecenia przełożyły się na zasięg. Pamiętaj, że każde kolejne będzie zwiększało zasięg i przekładało na jeszcze więcej wyświetleń.

Z czasem maleje jednak liczba podjętych akcji w związku z postem. Dynamika wzrostu potrafi osiągać kilkaset procent w pierwszych godzinach, by w kolejnych dniach stopniowo spadać często nawet o połowę w ciągu doby.

Zwłaszcza w tej perspektywie kluczowe wydają się więc pierwsze chwile życia twojej publikacji. Dla przykładu wszystkie trzy posty osiągnęły w pierwszy dzień około połowy wyświetleń i aktywności z całego tygodnia. Wyglądało to następująco:

  • Polecenia pod koniec dnia publikacji osiągnęły 282 polecenia i 28558 wyświetleń, by po tygodniu wynosić kolejno 484 polecenia i 55543 zasięgu.
  • Komentarze pod koniec dnia publikacji osiągnęły 903 komentarzy i 114 202 wyświetleń, by po tygodniu wynosić kolejno 2238 komentarzy i 257 486 zasięgu.
  • Udostępnienia pod koniec dnia publikacji osiągnęły 50 udostępnień i 3245 wyświetleń, by po tygodniu wynosić kolejno 89 udostępnień i 6078 zasięgu.

👉 Ciekawostka 👉 Liczba wyświetleń profilu użytego do badania po publikacji wzrosła o 619%, a sam profil został wyświetlony 1021 razy w ciągu tygodnia.

Podsumowując

Linkedin to skomplikowana maszyna działająca na bardzo wysokorozwiniętych algorytmach. Wykorzystać jednak do walki o atencję możemy zarówno przewagę, jaką daje nam czysta statystyka, jak i socjologia.

Warto również zastanowić się, po co nam te zasięgi i co chcemy osiągnąć.

Nie działaj więc na oślep, a z pomysłem i strategią.

Poniżej przedstawiam rekomendacje, które powstały w oparciu o moje doświadczenie, obserwację, powyższe badanie oraz hipotezy w nim zawarte.

✅ Rekomendacje:

✔️ publikuj w godzinach, kiedy aktywna jest Twoja grupa odbiorców i kontaktów. Dobrą godziną do publikacji jest na przykład 7:45, lecz nie sprawdzi się ona, jeśli chcesz swój post skierować do stróży nocnych 😉

✔️ buduj wartościową sieć i kontakty. Zapraszaj i przyjmuj do kontaktów osoby, które mogą być zainteresowane tym, co publikujesz, które są aktywne na Linkedinie lub są twoją grupą docelową.

✔️ szukaj łączników. Gdy już takiego znajdziesz, zaproś go do kontaktu i wymień z nim kilka zdań.

✔️ polecaj komentarze, z którymi się zgadzasz. Nie tylko docenisz w ten sposób autora, ale dodatkowo zwiększysz liczbę wyświetleń.

✔️ odpowiadaj na komentarze. Warto każdemu odpowiedzieć na komentarz, choć nie zawsze warto wdawać się w ostrą dyskusję. Używaj zawsze przy tym zasad logiki i nie próbuj zmieniać czyjegoś zdania. Uważaj na trolle!

✔️ uważaj co publikujesz. Jeśli będziesz publikował treści nieinteresujące dla twoich odbiorców, będziesz tracił nie tylko zasięgi, ale i kontakty oraz obserwujących!

✔️ dawaj wartość. Posty, które osiągają wysoki poziom aktywności i wyświetleń to posty, które dają pewną wartość odbiorcy. Na przykład posty dotyczące tego badania były złożeniem obietnicy wyjaśnienia, co można robić, aby lepiej zrozumieć Linkedin.

✔️ pisz świetne nagłówki. Jak widzisz, dużo osób ocenia post po samym nagłówku i nie wszyscy czytają je dokładnie lub do końca. Pamiętaj jednak, że nagłówek musi być adekwatny do treści zawartej w publikacji. Nie stosuj klik bajtowych nagłówków.

✔️ nie zamieszczaj CTA tylko na końcu posta. Jak można zauważyć, wiele osób czytając posty z tego badania nie odczytało właściwie wezwania do działania z drugiej części posta, pomimo iż był napisany DUŻYMI LITERAMI. Jak się okazało, nawet takie wyróżnienie nie zawsze wystarczy.

Chcesz wiedzieć więcej?

Ten artykuł powstał stanowi jeden z wielu materiałów dodatkowych do naszych modułów.

Sprawdz - jak dziala Platforma NanoLearning

Infografika podsumowująca:

infografika Badania Linkedina 2018 - Wpływ form aktywności na liczbę wyświetleń treści

Patrz szerzej! - SeeWidely